Dwie koszule zawitały w mojej szafie , jedna cała w ciapki/kropki , tak naprawdę do końca sama nie wiem co na niej jest.. Zaczarował mnie jej kołnierzyk . Małe srebrne kuleczki w około -prawdziwa magia .
Druga w kratę, kratę która teraz ma swoje pięć minut . Krata, krata , krata.. Wszędzie krata- apaszki, szaliki, spodnie, koszule , płaszcze . Moja zdobycz , bordowo-zielono-czarna z pięknymi złotymi zdobieniami, powszechnie dżetami , jeszcze do tego na przecenie .
Przedstawiam wam moje dwie bluzy. Jedna , cała szara , rękawy proste - zwyczajne. Natomiast środek , cały pikowany. Średnio przepadam za pikowanymi kurtkami, nie że mi się nie podobają. Podobają, ale samą siebie w nich średnio widzę. Mam tylko jedną , jedyną taką kurtkę i ubieram ją w sytuacjach kryzysowych. No ale pikowany motyw na bluzach, koszulkach , spódniczkach, sukienkach to mój mały Must Have .
Druga , co prawda nie jest pikowana, ale za to te geometryczne wzorki albo coś - bo szczerze nie wiem jak to nazwać, przyciągło moją uwagę .